Ten wpis jest niejako komentarzem tłumaczeniem, zamieszczonego przez Paradoksa na stronie strefoblog.pl, w którym można zapoznać się z artykułem System ma znaczenia (System does matter) Rona Edwardsa, jednego z założycieli forum The Forge, miejsca które skupia niezależnych twórców i wydawców gier rpg.

Niezależność jest wytłumaczona bardzo prosto – dopóki masz wpływ na każdy aspekt gry i sposobu jej wydania, możesz mówić o jej niezależności. Przypadkiem się złożyło, że gry wydawane w ten sposób bardzo mocno się różniły od tego, co można było zaobserwować w głównym nurcie. Czyli tak samo jak w muzyce. Przeczytaj całość »

Wstęp

Wiecie, chciałem napisać recenzję jakiegoś anime. Nie wyszło, bo wrzuciłem na patelnię 23 odcinek Air Master. I olśniło mnie – nie chce mi się pisać recenzji. Mały ból dla Was, bo i tak jest ich od groma na internecie, zakładając, że nie boicie się języka angielskiego. Przeczytaj całość »

Opowiem Wam o moim podejściu do RPG, które wykształciło mi się przez parę lat grania.

Jego głównym punktem jest to, że jeżeli gra nie zawiera instrukcji jak grać, to jej nie dotknę. Nie interesuje mnie gra z wielkim opisem świata albo dużą ilością tabelek. To są sprawy drugorzędne. Zasadniczym wyróżnikiem gry ma być sposób w jaki mam nią grać. Jeżeli w podręczniku tego nie ma, to wolę wsiąść jakąś uniwersalną mechanikę która będzie pasowała do danego typu gry, zaś świat stworzę na bazie książek, filmu itp.

Bo istnieje takie odwieczne prawo naszego hobby: Podręczniki czyta tylko MG. Skoro tak jest, to chciałbym, abym znalazł w nim porady jak prowadzić, a nie rozwlekłe, nic nie wnoszące opisy.

I dostaje w swoje ręce podręcznik, który mówi jak grać. Nie ma tam opisu świata ani mechaniki. Są konkretne porady. Dlatego cenię tą książeczkę wyżej niż jakikolwiek rpg wydany po polsku. Przeczytaj całość »

Co czyni film zombie charakterystycznym? Przeczytaj całość »

Huje Tower

Huje Tower

Przedstawiam Wam miłą grę na weekend – Huje Tower.

Żyły głęboko pod ziemią…

W świecie gdzie nie było światła, mieszkały stworzenia które nigdy nie widziały nieba. Aż pewnego razu, zobaczyły przez przypadkowo otwartą studzienkę kanalizacyjną gwiazdy na nieboskłonie niebieskim.

Ich instynkt, który do tej pory tak silnie kazał im trwać w podziemiach z taką samą siłą zmusił je do nieustępliwego parcia do góry.

Małe bakterie chciały poczuć wiatr i dotyk słońca. Teraz, byli mieszkańcy ścieków nieustannie wspinają się do góry.

Do gwiazd.

screenshot1Huje Tower to gra bardzo podobna do hitu z gatunku małych gier logicznych – World of Goo, którą ze swojej strony bardzo polecam (spodziewajcie się recenzji w przyszłości). Mamy zatem małe stworzonka, które potrafią łączyć się ze sobą, tworząc konstrukcie, za pomocą których musimy dostać się do wyznaczonego punktu.

W Huje Tower zaczynamy budować wieżę z podstawowych czerwonych bakterii, które po dołączeniu do wieży nie mogą być już od niej odłączane. Potem dochodzą np. zwisające gluty, pozwalające na dotarcie w dół planszy, albo balony, które potrafią unieść całą konstrukcję w powietrze.

Gra nie była by tak ciekawa, gdyby nie świetna fizyka – wiatr potrafi rozchwiać wieżę, jeżeli połączeń między elementami jest zbyt mało to konstrukcja może się złamać pod ciężarem następnych itp.

screenshot2Huje Tower to naprawdę świetna rozrywka, w której możemy spełnić się jako konstruktor zwariowanych budowli. Przeszkadza nieco fakt, że stworzonka podczas budowania nie wchodzą na wieżę, ale dzięki możliwości oddalenia obrazu można przymknąć oko na to, że co chwilę musimy zjeżdzać na sam dół ekranu po to aby przełożyć stworzonko na sam szczyt wieży.

Ale gra w przeciwieństwie do World of Goo jest darmowa.

Zapraszam do grania w Huje Tower!