Michelle Carter, kobieta skazana za mimowolne zabójstwo w 2017 r. po przekonaniu swojego chłopaka do popełnienia samobójstwa, została wcześniej zwolniona z więzienia po odbyciu 11 miesięcy.

23-letnia Michelle Carter, kobieta, która jako nastolatka przekonała swojego chłopaka za pośrednictwem sms-ów do popełnienia samobójstwa, została zwolniona z więzienia cztery miesiące wcześniej, 23 stycznia. Carter odsiedziła 11 miesięcy swojego 15-miesięcznego wyroku, po tym jak "dobrze się bawiła", powiedział w oświadczeniu Jonathan Darling, rzecznik Biura Szeryfa Hrabstwa Bristol. Kobieta z Massachusetts została skazana za mimowolne zabójstwo w 2017 roku za śmierć Conrada Roya, który zmarł przez samobójstwo w 2014 roku, gdy miał zaledwie 18 lat. Roy napełnił swój samochód tlenkiem węgla na parkingu w Kmart, a po wysłaniu SMS-a do swojej dziewczyny, że zmienił zdanie, przekonała go, aby wrócił do domu i "po prostu to zrób".

"Pani Carter była wzorową więźniarką w hrabstwie Bristol". Kochanie, powiedziała w oświadczeniu. "Uczestniczyła w programach, miała pracę w więzieniu, była uprzejma dla naszych pracowników i wolontariuszy, dogadywała się z innymi więźniami, a my nie mieliśmy z nią żadnych problemów z dyscypliną." Carter ma teraz przed sobą pięć lat okresu próbnego. Jej zwolnienie następuje tydzień po tym, jak Sąd Najwyższy odrzucił jej apelację o rozpatrzenie sprawy i unieważnił wyrok. Oto, co jeszcze musisz wiedzieć o Carterze i sprawie z nagłówkiem:

1. Została uznana za winną zachęcania Roya do popełnienia samobójstwa. Carter była na procesie, ponieważ wysłała Roy'owi serię tekstów, które według prokuratury spowodowały jego samobójstwo. Roy wielokrotnie wysyłał jej wiadomości, że nie chce się zabić i próbuje wycofać się z planów. Ale zamiast pocieszać ją ciężko przygnębiony chłopak i nakłaniając go do uzyskania pomocy, Carter wysłał mu wiadomość, że powinien przejść z nim. Oto przykład jednej z niepokojących rozmów między Carter'em a Roy'em przed jego śmiercią:

Michelle: "Zeszłej nocy to było to. Ciągle to odsuwasz i mówisz, że to zrobisz (popełnisz samobójstwo), ale nigdy tego nie robisz. Zawsze tak będzie, jeśli nie podejmiesz działań. Po prostu utrudniasz sobie to, odsuwając to. Musisz po prostu to zrobić. Chcesz to zrobić teraz?"

Conrad: "Czy jest już za późno? Nie wiem. Na zewnątrz jest już jasno. Wrócę też spać. Kocham cię. Napiszę do ciebie jutro."

Michelle: "Nie. To chyba najlepsza pora, bo wszyscy śpią. Po prostu idź gdzieś w swojej ciężarówce i nikogo tam teraz nie ma, bo to niezręczna chwila. Jeśli nie zrobisz tego teraz, nigdy tego nie zrobisz, i możesz powiedzieć, że zrobisz to jutro, ale prawdopodobnie nie zrobisz. Dziś wieczorem? Kocham cię."

W innym tekście, Carter powiedziała swojemu chłopakowi, że "w końcu będziesz szczęśliwa w niebie". Żadnego więcej bólu. To w porządku być przestraszonym i to normalne. To znaczy, zaraz umrzesz." Roya znaleziono martwego następnego dnia na parkingu w Kmart pod Bostonem.

Michelle Carter wychodzi z więzienia Bristol County. Pic.twitter.com/I59eSPl6XX - NBC 10 WJAR (@NBC10) 23 stycznia 2020 r.

2. Została skazana za mimowolne zabójstwo. Carter została uznana za winną mimowolnego zabójstwa 16 czerwca. 2017. Sędzia sądu dla nieletnich stwierdził, że jej teksty do Roya "były bezsensownym i lekkomyślnym zachowaniem." Powiedział, że Carter nie wzywając nikogo o pomoc i mówiąc Royowi, by wrócił do samochodu, był mimowolnym zabójstwem, mimo że Roy również podejmował "ważne działania, by zakończyć swoje życie".

3. Została skazana, mimo że samobójstwo pod przymusem nie jest przestępstwem w magistra. Prawnicy Cartera uważali, że nie można jej skazać za mimowolne zabójstwo. "Zazwyczaj oskarżenie o nieumyślne zabójstwo wiąże się z bezpośrednim działaniem oskarżonego... pewnym rodzajem przerażającego nieumyślnego zabójstwa, w którym zachowanie nie uwzględniało ryzyka, jak np. wystrzelenie z pistoletu w tłum", powiedział Daniel Medwed, profesor prawa i sądownictwa karnego na Northeastern University w 2017 roku w The Washington Post. "To jest co innego.

"Prawnicy obrony twierdzą, że miał skłonności samobójcze przed ich związkiem. Podkreślą, że był sam w samochodzie, że w końcu to była jego decyzja..." Medwed powiedział. "Może pojawić się problem, w jakim stopniu była świadoma ryzyka. Wiedziała, że to samobójstwo, ale czy wiedziała, że przez to przejdzie?"

4. Powiedziała przyjacielowi, że śmierć Roya to jej wina. Carter napisał do nienazwanego przyjaciela po śmierci Roya, mówiąc mu, że "po prostu zadzwonił do mnie i był głośny hałas jak silnik, a ja usłyszałem jęk, jakby ktoś cierpiał, a on nie odpowiedział, gdy powiedziałem jego imię". Przez 20 minut rozmawiałem przez telefon i to wszystko, co usłyszałem... Jego śmierć była moją winą... Wysiadł z samochodu i powiedziałem mu, żeby wrócił... bo wiedziałem, że zrobi to jeszcze raz następnego dnia". Napisała też do przyjaciela: "Pomogłam mu to załatwić i powiedziałam, że jest w porządku... Mogłam go łatwo zatrzymać albo zadzwonić na policję, ale nie zrobiłam tego..."

5. Jej prawnik twierdził, że Roy zrobił jej "pranie mózgu". Jedenaście dni przed śmiercią Roy wysłał Carter'owi tekst, że powinni razem popełnić samobójstwo, jak "Romeo i Julia". Carter odmówił, według jej prawnika, i powiedział mu, żeby przyszedł do niej do zakładu psychiatrycznego w Belmont, gdzie przebywała, żeby leczyć się na depresję. "[Roy] ostatecznie przekonał młodą, wrażliwą dziewczynę", powiedział prawnik dziennikarzom. "W końcu przekonał ją, by poparła jego plan."