Uh oh! Michelle Obama miała kość do zgryzienia na dorocznej konferencji zdrowotnej 12 maja, wysadzając Donalda Trumpa bez wymieniania go po nazwisku. Krytykując jego decyzję o zjedzeniu lunchu w szkole, Michelle zapytała dlaczego "ktoś" nie ma nic przeciwko temu, że dzieci jedzą gówno!

Michelle Obama, 53 lata, utrzymała to w tajemnicy podczas wystąpienia na dorocznej konferencji zdrowotnej w Waszyngtonie, 12 maja. Była pierwsza dama wyjawiła, że jest pełna życia w związku z decyzją administracji Trump o opóźnieniu federalnych zasad mających na celu uczynienie lunchu w szkole zdrowszym. Nie wołając bezpośrednio prezydenta Donalda Trumpa, 70 lat, z imienia i nazwiska na konferencji, wygłosiła bardzo gorącą prośbę do rodziców w całym kraju. "Mamo, pomyśl o tym", zaczęła kwestionować motywy stojące za tym kontrowersyjnym wyborem. "Nie obchodzi mnie, w jakim jesteś stanie, wyjmij mnie z równania, jak ja, nie lubisz mnie, ale zastanów się, dlaczego ktoś jest w porządku z twoimi dziećmi jedzącymi gówno." Wskazówka, wskazówka!

"Musisz przestać i pomyśleć, "Dlaczego nie chcesz, żeby nasze dzieci miały dobre jedzenie w szkole? Co jest z tobą nie tak i dlaczego jest to kwestia partyzancka?" Michelle kontynuowała. "Dlaczego miałoby to być polityczne?" Wyjaśniła, że bez zdrowszego lunchu dostępnego dla milionów dzieci, które jedzą w szkole posiłki dotowane federalnie, skończy się na wygodnym i prawdopodobnie mniej pożywnym jedzeniu. "Bo oto sekret: jeśli ktoś to robi, to nie dba o twoje dziecko i musimy wymagać od wszystkich, aby głęboko dbali o nasze dzieci", podsumowała Michelle.

Michelle nie bała się publicznie zawołać administracji Trumpa, wkrótce po tym jak sekretarz ds. rolnictwa Sonny Perdue powiedział, że wydział opóźni nadchodzący wymóg zmniejszenia ilości sodu w szkolnych posiłkach. Dodatkowo, zauważył również, że będzie nadal wydawać zwolnienia, które wymagają więcej całych ziaren, które mają być serwowane w szkołach. Ten wniosek jest sprzeczny z tym, co Michelle pracował tak ciężko w ciągu jej ośmiu lat jako pierwsza dama - bardziej korzystne opcje dla dzieci!

Michelle była jeszcze bardziej zdenerwowana biorąc pod uwagę jej program "Let's Move", który ma na celu rozwiązanie problemu otyłości dziecięcej. Doszła do wniosku: "Może przestaniemy pytać dzieci, co myślą o jedzeniu? Dzieci, w tym moje dzieci, gdyby mogły codziennie jeść pizzę i frytki z lodami na wierzchu i sodą, myślałyby, że są szczęśliwe, dopóki nie zachorują".

HollywoodLifers, czy zgadzasz się z Michelle Obama w tej sprawie? Powiedz nam!