Bongo Boom Battlegrounds to gra zainspirowana rytmiczno-muzyczną grą z PSP Patapon.
W pierwowzorze byliśmy bogiem dla stworzonek-cyklopów.
Gra była bardzo oryginalna. Za pomocą bębna wydawaliśmy im rozkazy, które ochoczo wykonywały. Sztuka polegała na tym, aby zachować rytm – im dłuższej utrzymywaliśmy rytm, tym lepiej walczyli nasi żołnierze.
Kiedy rytmiczne combo osiągnęło zenit, stworzonka wchodziły w szał bojowy.
Masę fajnych bossów, rodzajów wojowników, taktyk. Kolorowo, płynnie itp.
Zatem jak na tle swojego pierwowzoru wypada BBB?
Do boju!
Podczas gry poza walką towarzyszy nam przyjemna muzyka. W czasie walki do on nas zależy, jak rytmicznie wystukujemy bojową zachętę dla naszych podwładnych. Tutaj przyjęli oni kształt legionistów rzymskich w miniaturowym świecie. Walczymy tutaj z barbarzyńcami oraz wielkimi stworami.
Do gry używamy tylko spacji (zatwierdzanie w menu) oraz strzałek. W czasie walki trzy strzałki oznaczają sposób, w jaki uderzamy w bęben. Za pomocą kombinacji czterech uderzeń tworzymy rozkaz.
Przykładowo, uderzenie lewo, lewo, lewo, prawo (w grze bongo, bongo, bongo, boom!) wydaje rozkaz wymarszu w prawą część ekranu. Jeżeli uda nam się zmieścić w rytmie, zaczniemy nabijać pasek combo, który po osiągnięciu 40 punktów pozwala na odpalenie Kill Mode, w którym nasze jednostki stają się znacznie bardziej skuteczne.
Walka jest tutaj sednem gry. Istnieje minimalne zarządzanie zasobami i ulepszanie jednostek, ale to tylko dodatek do głównego dania, czyli rytmicznego pokonywania przeciwników.
Od czasu do czasu walczyć będziemy z dużymi potworami. Jednak są one bardzo proste i nie wymagają jakiegoś specjalnego skupienia i powtarzania planszy. Udało mi się przejść całą grę bez powtarzania ani jednego poziomu, a bardzo rzadko udawało mi się wejść w tryb kill.
Grafika nie jest jakaś cudowna, ale spełnia swoje zadanie.
